tailending3 blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 1.2002

Ja jakaś chyba dziwna jestem bardzo,właśnie sobie leżałam w łóżeczku i się uczyłam biochemii i nagle mi się zachciało coś napisać:)))A to przez to że pomyślałam sobie że zupełnie ZIELONA jestem jeśli chodzi o ten egzamin:)))i mi się z czymś skojarzyło…hehe..śmieszna historyjka:))))heheh…ZIELONY kolor do końca życia będzie mi się z jednym kojarzył:)))hehe..ale mi wesoło:))))))No więc z tym ZIELONYM kolorem to było tak…ee..za długa historia żeby o tym dokładnie pisać…jezuuu…i znowu powiecie,że tylko jeden temat na tym blogu(no oprócz zwierzaków),ale co ja poradzę,że uwielbiam seks:))))a więc to było na obozie jeździeckim(jakby mogło być inaczej),długa historia,w każdym razie ten ktoś mi się naraził bardzo wcześniej bo mu się o gumce nie chciało pomyśleć..mniejsza z tym…w każdym razie następna noc to była noc nad nocami..napiszę w skrócie…hmmm…ZIELONA łąka..ZIELONA trawa,ZIELONA trawa2:))hehe,ZIELONA?no średnio..:)))hmm..ZIELONY śpiwór,ZIELONA bluza,ZIELONY plecak..heheh..jako zadośćuczynienie pełny gumek:)))))heheh..zaraz pęknę ze śmiechu:)))ja to mam wspomnienia…no i ostatecznie oczywiscie ZIELONA gumka:))no i jeszcze pewnie coś zielonego,już teraz sama nie wiem:)))oprócz tego, że ZIELONO w głowie:)))aaaa…ale mi wesoło,że mi się to przypomniało:)))oooo..śmieję się…kto by pomyślał,potrafię:)))))))odbija mi,wiem,ale późno jest:)))))))HAHAHAHAHAHA

papuga?

10 komentarzy

w sumie to nie mam nic ciekawego do napisania:))ale tak sobie myślę ostatnio czy by nie kupić czwartej papugi…hmm…nio nie wiem własnie..może Gwizdkowi by było lepiej z nimfą czy z rozella,na faliste sie ciągle wkurza tylko…:(((hmm..no trzeba pomyśleć..ale to po sesji…teraz się muszę wziąć do nauki wreszcie…

no właśnie…

aha

1 komentarz

aha..i jeszcze książkę przeczytam wreszcie…znajdę teraz chyba troszkę czasu..tzn…po sesji…”Weronika postanawia umrzeć…”Miś mi każe czytać:))mówi,że jak to czytał to myslał o mnie….pozdrowionka dla Misia,mojego psychoterapeuty:)))

zawaliłam

4 komentarzy

No i zawaliłam tego komisa…:((((((ech…co się ze mną dzieje?czemu się nie uczę?czemu nie potrafię się do niczego zmusić????czemu???ech…teraz muszę walczyć,bo warto jeszcze zdać egzaminy.a potem w przyszłym semestrze tylko będę chodzić na angielski,etykę i w-f..chyba,że się coś jeszcze zmieni…a od października…anatomia….aaa…Jestem rok do tyłu…ale…i tak myślę,że będę lepszym wetem od tych kujonków co tylko z nosem w książkach..cud,że w ogóle odróżniają psa od kota…a ja przynajmniej wiem dużo o zwierzakach…i staram sie z nimi jak najwięcej obcować..i myslę,że i tak jestem w lepszej sytuacji,bo wiem,że to moje powołanie….a ten rok do tyłu..no cóż..trudno…mam sie załamać?tak jakbym miała mało zmartwień na głowie???Myślę ,że to czemuś ma służyć,może zacznę się wreszcie więcej uczyć,może mi to da do myślenia,może potrzebuję odpocząć,może zrobię wreszcie prawo jazdy:)),może nadrobię jakieś zaległości w życiu:)))w końcu trzeba pożyć czasem…a może tam na tym obecnym pierwszym roku jest mój przyszły książę..może miało tak być,żebym go spotkała:))))Wszystko się okaże,ale…nie będę się załamywać,trzeba iść dalej…teraz egzaminy,muszę się postarać i wziąć za siebie…hmm..ja chyba nie pasuję do tego świata,do tego wyścigu szczurów i w ogóle..czy studia TRZEBA skończyć w terminie????NALEŻY?Bo tak jest normalnie,prawidłowo?heheh..tu patrz blog Miśka(tesknota)o wylewaniu soku na dywan:)))Misiu…dzięki,że jesteś!!!!Jesteś moją podporą…dzięęęęękiiiiiii…wieeelkiiii cmooook dla Misia:)))))))

bo zakuwam..w piątek mam zaliczenie komisyjne z anatomii!aaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!to chyba koniec,ale trzeba walczyć,więc się uczę ile się da,jak by nie było to kiedyś sie przyda..trzymajcie kciuki ludziska!Krzemiku drogi,wyślij mi jeszcze raz sms-y z jakiejś innej bramki czy co,bo doszły tylko jakies kawałki…(????)zmykam ,własnie jestem na..hmm…fundus utreri(dno macicy)ech….co za studia…..papa

jest strasznie(ze studiami),ale może jeszcze coś się uda..dzisiaj złożyłam podanie o przedłużenie sesji..a w ogóle to troszke mi lepiej,bo wczoraj rozmawiałam z Misiem przez telefon(75,6 zł..upsss…) i..cieszę się,że jest ktoś z kim mogę pogadać:))))Dzięki Misiaczku,że jesteś:))))to dzięki Tobie zaczęłam się znów uśmiechać:)))mimo że czarno widzę zaliczenie tego semestru..no ale..trzeba walczyć:)))zmykam do nauki:)))Zobaczcie..ja się naprawdę uśmiecham!!!!!!!!!

znów:(

3 komentarzy

i znowu bede narzekać:((((ech..no bo nie dość że same problemy..jak zwykle mam doła i jeszcze te studia…no i jeszcze mój ojciec wyladował w szpitalu(depresja)….Boże..ja pewnie też tak skończę jak tak dalej będzie..ja już nie mam siły..naprawdę..i jak tu się uczyć…egzaminy tuż tuż,nie mówiąc już o zaliczeniach,z resztą..aaaa…nie będę już nic pisać,bo tylko się w tym wszystkim pogrążam…..:(((((chlip..chlip…juz mi nawet łez brakuje…

No i..zawaliłam studia…i co dalej? ech..chyba jednak nie bedę tym lek.wet.:(((((((((((((((

c.d.

1 komentarz

Tak tak..Misiu…jest parę rzeczy,których nie zapomnę z naszych wspólnych chwil(może nie bedę się zagłębiać,bo coś się ten blog zbyt intymny zrobi)…mmm..miś…ala..Nie-nic nie napiszę!!:PPP .Miś…pozdrowionka dla Ciebie,tej szczęsciary co zdobyła Twoje serduszko no i oczywiście(przede wszystkim):))) dla zwierzaków:)))Ale Miś ma fajowe zwierzaczki-kota Problema i koszatniczkę Niko:)))a ja znowu o czworonogach:)))normalka u mnie:)))Uciekam,bo znowu coś bredzę bez sensu..poza tym 3 koła mam jutro…aaaa!!!!Misiek..pozdrowionka jeszcze raz..i baw się dobrze na studniówce:)))bye bye:-*


  • RSS