tailending3 blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 4.2002

sroka!

5 komentarzy

ooo…sroka o malo by mi do domku nie weszla:))heh..(siedze tak sobie przed kompem i otwarty mam taras)..no szkoda,ze mnie nie odwiedzila..ale chyba sie psiaka przestraszyla…chociaz one odwazne sa..czasem moj Bimek sie wygrzewa na trawce ,a one podchodza i mu siersc wyrywaja z ogona…hehe..no calkiem niezly material na gniazdko:)))

troszke wolnych dni niebawem..dla mnie to nic nowego,ale ciesze sie,bo wreszcie rozne zapracowane ludziki znajda dla mnie troche czasu…moze pojade z moim Kochanie i z Jego kolegami w gory,moze tez z Ania do Poznania…jeszcze nic nie wiadomo do konca,ale chetnie gdzies wyskocze,bo dosyc mam tego siedzenia w domu i egzystowania,bo chyba inaczej nie mozna nazwac tych moich bezsensownych dni teraz…chyba zaczne cos robic..poczytam sobie podrecznik kierowcy,w koncu za tydzien mam egz. z teorii…a nawet nie wiem czy sie jakies przepisy pozmienialy od wtedy…na koniki dzisiaj pojde wreszcie..cos ostatnio nie moglam bywac przez to moje odrabianie w-f-ow…jezu..a po co ja kawe pije???straszne swinstwo..teraz sie nie ucze,wiec po co..w sumie to ten moj urlopik ma pare dobrych stron..np.to,ze wreszcie spie dluzej niz 4 godziny:) nie pije litrow kawy(tylko troche mniej..):)))no i sie nie stresuje,bo niby czym??? tylko jak mnie napadnie dol i robi mi sie zal tego straconego roku…na szczescie rzadko tak bywa..hmm..no i mam czas dla mojego Ukochanego..tylko ,ze On ma niewiele..ale gdybym i ja miala niewiele to juz w ogole by bylo baaardzoo zle;)musze zaraz jeszcze isc sie pobawic w ogrodniczke..rodzinka mnie teraz wykorzystuje jako ogrodnika:) bo w koncu mam troche czasu:)tulipanki juz przekwitly..szkoda..wlasnie sie zajmowalam obrywaniem im glowek i teraz lezy taka sterta czerwonych platkow…mmm…jakie to romantyczne…:))mam ochote ich nie wyrzucac tylko cos z nimi zrobic,ale nie wiem co…zaraz pewnie przyjdzie wiatr i je rozrzuci po calym ogrodzie…i bedzie fajnie czerwono..fajne kfiatuszki te tulipany tylko strasznie nietrwale…ale i tak wole moja rozyczke,ktora dostalam od Niego…siedzi sobie wysuszona w slicnym wazoniku ijest pseslicna…i najwazniejsze ,ze od Promyczka…

heh…co sie stalo..tak raniutko pisze:) wszystko przez to,ze mialam jechac na konie,zeby poplotkowac z Anka,no ale nic nie wyszlo,bo nie chce mi sie tluc rowerkiem w taki deszcz,co tam,innym razem….gdzie my bysmy sie w deszczu wloczyly tam..w stajni pewnie pelno ludzi wiec nie idzie pogadac „na osobnosci”:)no nic..innym razem..a w ogole Anka mnie chce do Poznania wyciagnac..trza pogadac,oj trza…Ano wlasnie…az sie sama sobie dziwie,ze jeszcze nie pisalam o Woodstocku!!!A wiec moj tatus bedzie tam gral:)))buahahaha!!!!! no naprawde!!!!kurcze,przydaloby sie pojechac,ale pewnie bede miec inne plany,zawsze tak jest,mam ochote pojechac,ale cos tam..no nic..ale juz widze mego ojca na Woodstocku,buaahahahahahahahahahahahha:))))))))))))

- MYSZY I LUDZIE -

To znów ja
Chciałem być chwilę sam
Mówią mi
W rozmowach, że to głupie jest
W każdą noc, w każdy dzień
Wielki ból i przerażenie
W każdą noc, w każdy dzień
Wielki ból

To znów ja
Wchłonięty wstyd gdzieś schował się
Każdy wiesz
Pełen jest głupich zdań
W każdą noc, w każdy dzień
Wielki ból i przerażenie
W każdą noc, w każdy dzień
Wielki ból i przerażenie

Dzika noc, dziki dzień
Wielki strach i przerażenie
Mówią źle, mówią zły, mówią wariat

Miałem kiedyś plan
Zostawić wszystkich was
Odmienić dziwny los
Zbudować sobie raj
Zaczepić myśli gdzieś
Gdzie nie dochodzi śmiech
Gdzie żaden ślepy szpieg
Nie rozszyfruje mnie

Miałem kiedyś plan
Oszukać własny strach
Bez okien kupić dom
Pod drzwi podstawić stół
Lecz zrozumiałem, że
Kiedy ściemnia się
To z was wychodzi zło
Pożera wszystkich nie ja
Nie ja

W każdym z was jest wariat / x 7

W każdym z was

I znów mój duch połyka lęk
Jak martwy człowiek wchłaniam śmierć
Nie widzę nic
Nie słyszę nic
Tracę puls i ciało swe
Na drodze krzyż zatrzymał mnie
Kazał mi żyć
Pozwolił stać
Pozwolił iść
Pozwolił mi być

To czerwień jest kolorem krwi
Maluje krwią na ciele mym
Wbijam gwóźdź głęboko tak
By poczuć siłę
I poczuć strach
Dotknij mnie i powiedz mi
Pozwól mi iść
I napisz krwią na ciele mym, że warto żyć

Stworzony by biec
W pogoni za swoim dniem
Przed lękiem uciec chcę
By dalej żyć

Stworzony by biec
Nie może zatrzymać się
Na zawsze zostać chcę
By dalej żyć / x 4

I znów mój duch połyka lęk
Jak martwy człowiek wchłaniam śmierć
Nie widzę nic
Nie słyszę nic
Tracę puls i ciało swe

Chcę dalej żyć / x 4

w nocy..nie cierpie tego…ja nie pasuje do tego swiata…wczoraj pomyslalam sobie,ze wypadaloby pojsc po indeks..to straszne,ale nawet perspektywa wejscia do dziekanatu mnie przeraza..boze..co ta uczelnia ze mnie zrobila…boje sie swiata..ludzi…tym cholernym doktorkom wspaniale udalo sie mi udowodnic,ze jestem nikim…teraz boje sie…i pomyslec ,ze za pare miesiecy musze tam wrocic..i to pelna dobrych checi,nadziei,ze wszystko pojdzie gladko,wiary w siebie,ze cale te studia to dla mnie pestka…nie wiem jak to bedzie…myslalam,ze szybko mi minie ten uraz….kurcze..jaka ja sie zrobilam wrazliwa..kiedys bylam silniejsza..prawie niczego sie nie balam..wierzylam,ze zawsze dam rade…co to sie porobilo…w ogole..nie pasuje do tego ludzkiego swiata..nie mam przyjaciol wsrod ludzi..dobrze,ze chociaz jest ta w miare fajna rodzinka..no i ..On..bez Niego..nie wiem co bu bylo..chyba komletnie bym sie zalamala…tylko zwierzeta mnie rozumieja…jestem im potrzebna…psinka ciagle cos ode mnie chce…szczuras najbezpieczniej czuje sie w moim kapturze…wsrod ludzi..nie mam przyjaciol…mam tylko pseudo-przyjaciol..ktorzy nawet by nie zauwazyli,gdybym zniknela z tego swiata…nikt sie do mnie nie odzywa..spotkam kogos przypadkiem,wspomne,ze mozna by sie zobaczyc…jak dobrze pojdzie to odpowiedza,ze ..mozna by…i tyle..jak sie do kogos odezwe to niby wszystko jest fajnie..jednak..jakos nikt z wlasnej nieprzymuszonej woli nie odezwie sie do mnie…cholerny swiat..dobrze,ze On jest..jak mi zle,a On jest gdzies daleko..wyobrazam sobie,ze jest tuz przy mnie..przytula mnie i sprawia,ze przestaje plakac…ale..szkoda ,ze to tylko moje mysli… Ech..niedobrze jest…musze jakos w siebie uwierzyc..kurcze..powinni mnie wsadzic na te pare miesiecy do psychiatryka…tam jest lepszy swiat..jezu..ale ja jestem podobna do mojego ojca..Ooo..psinka przyszla…ee..pewnie chce jesc..i to cos nieweganskiego…a moze zechce sie ze mna pobawic…ide…

………

cholera…

4 komentarzy

no co jest???,mialy sie juz dla mnie zaczac dobre czasy!!!co jest???

Dzien Ziemi

3 komentarzy

no wlasnie..dzisiaj..biedna Pani Ziemia…:(((

glupia

6 komentarzy

ale ja glupia jestem..zawsze sie przejmuje nie tym co trzeba..straszny dolek mnie dopadl w nocy…i znowu plakalam..ech…niepotrzebnie..bo przeciez wszystko dobrze..tylko ..nie wiem..zawsze mi sie wydawalo,ze trudno mi sprawic przykrosc..bo chyba trudno…ale wczoraj..myslalam i myslalam i myslalam..i te wszystkie malutkie prawie nieodczuwalne uklucia zebraly mi sie w myslach w jakies jedno wielkie”auuu!”I bylo mi potwornie smutno…a teraz jest mi glupio,bo przeciez te uklucia..to wszystko dla mojego dobra…dla Naszego….Kochanie..strasznie Ci dziekuje,ze jestes…i zostan juz na zawsze:-***jejku..jak strasznie chcialabym sie teraz przytulic do mojego Promyczka….mmmm…


  • RSS