tailending3 blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2002

Joga

3 komentarzy

mmm..uwielbiam…Khatu Pranam jest genialne..brakuje mi w nim wprawdzie swiecy,a pezede wszystkim lotosu,ale i tak…mmm…czuje sie jakbym wrocila z innego swiata..troche tez jak pijana..(chyba,dawno nie pilam)….mmmm…Bedzie cytat:”To lepsze niz seks…”

nico

Brak komentarzy

ech..waznej rozmowy nie przeprowadzialam,do schroniska sie nie wybralam..jak ja marnuje cale dnie..no z pieskiem troche polazilam..chyba z godzine potrwalo az sie odczepil od jakiegos jamnika…troszke sobie pobiegal,przyda sie staruszkowi…u babci bylam (jak zwykle),z Miskiem troche pogawedzlam przez komore,a tak to nico..jedno wielkie nico!!!ide poskakac po animalistycznych stronkach.Bye-bye!

Golebica

2 komentarzy

Ale ja debilka jestem,o Boze…no po prostu sie zalamac mozna..Chce walczyc jak lew,zeby byl ze mna,a nawet nie umiem sie z nim umowic,przyjsc tam gdzie sie umowilismy..buahaha…ech…znalezlismy sie w dwoch roznych parkach:))no niezle:))ale juz nie takie rzeczy mialam:)kiedys sie umowilam pod pomnikiem na pl.Solnym i sie nie znalezlismy..a oboje pamietalismy ,ze byl tam pies,ktory bawil sie kamieniem:))hehe..Boze Boze…co to sie porobilo ze mna,owszem,mam troche przerwy w wysilku intelektualnym,ale zeby to doprowadzilo do takiego debilizmu..”Gdyby glupota byla lzejsza od powietrza,latalabys pod sufitem jak golebica”:)))))))))

musze o czyms napisac,koniecznie…ale chyba poczekam na rozwoj wypadkow,bo na razie to 3 osoby tu bywajaca nie mogly by tego czytac…ale moze za jakis czas beda mogly…jak nie to wstawie do archiwum i je zahasluje..ale wolalabym nie wyprawiac trakich rzeczy z tym blogiem..zobaczymy…bedzie moze pozniej..najwyzej na haslo,dla PRAWIE wszystkich…jejku jejku..co ja wyprawiam:))))

Very-fajna

3 komentarzy

Braciszek napisal z Anglii:”Jedna dziewczynka jest very fajna”.Ja mu dam!Za swoja very very fajna niech teskni,a nie bedzie cos o very fajnych wypisywal..Ja mu dam:)A z very very fajna chyba sie wybieramy w weekendzik do schroniska psiego…Moze sie na wolontariuszki wkrecimy:)

Plec mozgu

Brak komentarzy

Tak sobie czytajac ksiazeczke z notki poprzedniej w moim pokoiku kochanym,szukajac czegos co by sie nadawalo na podstawke pod moj kubek z herbata z czerwonokrzewu tutti frutti dla dzieci(no i jak ja mam nie byc aniolem herbaty:?:),natknelam sie przypadkiem na”Plec mozgu”,wybierajac to dzielo na podstawke zamiast jakiejs psiej gazety-MojPsa czy Psa czy jakiegos innego..Hmm…”Plec mozgu”..Dawno do tego nie zagladalam…Zrobilam sobie tescik na plec mozgu poraz tysieczny…Nie zmienilam sie:)nadal mam ponadkobiecy mozg.Kobiety maja zwykle 50-100pkt,mi od zawsze wychodzi 120:)Jestem nadkobieca:)mmm..Slucham sobie Wyspy Jabloni..A Kochanie jak milczalo tak milczy…ech..Dzwonic!

W takiej jednej ksiazeczce..Mila calkiem..Mamusia mi polecila,jako specjalistka od ksiazek..Znam ja juz troche czasu,a nie moge nadal pojac,jak tak mozna pochlaniac to wszystko..Niesamowita jest czytelniczka..A ksiazeczka to „Slawniejszy brat Jacka”(Barbara Trapido).Fajniutkie calkiem…

Ooo..sen:)

Brak komentarzy

I dziwne mi sie rzeczy snily dzisiaj.Z reszta w ogole to rzadko cos pamietam,to prawdziwe swieto:0 Naprawde…Nie to co moj ojciec,jemu to codziennie sie snia jakies niestworzone historyje..No ale to w koncu artysta..Oni tak maja..A snilo mi sie,ze bralam udzial w jakis zawodach plywackich:)To zdaje sie jakas olimpiada w ogole byla czy cos:)I jeszcze moja kuzynka startowala i pare bab z mojego roku…A potem sie okazalo,ze ci ,co nie maja zaswiadczen o jakims tam szczepieniu ,to nie moga brac udzialu..Chyba ze 200zl za start zaplaca.I sie okazalo ,ze moglo by startowac tylko pare osob:)bo nikt tych zaswiadczen nie mial.A jednej mojej kolezance mamusia zaplacila za ten start:)I jeszcze jedna ciekawa rzecz byla..Jakas dziewuszka miala byc rezerwowa i to sie tam nazywalo,ze miala byc „w rentgenie”:)))))))))))

Obudzilo mnie dzis wyjac w nieboglosy…Jakies karetki jechaly na sygnale..No to oczywiscie ten wrzeszczacy nimf musial im wtorowac..Ale jak mu genialnie wychodzilo!!!

Czy moze to ja jestem (bylam?)tym aniolkiem..wtedy..przy herbatce…i zniknelam…nie widzisz juz go we mnie…Zabolalo…mocno…Chce byc Twoim aniolkiem…bardzo bardzo….a moze po prostu zabraklo Ci herbatki w domu,ktora jest Twoim aniolkiem teraz,gdy tyle nauki..Oto jest pytanie…


  • RSS