tailending3 blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 9.2002

jutro prosektorium a ja bez trzonka do skalpela..wrr..nie udalo sie kupic:(a poprzedni mi sie zapodzial gdzies na uczelni juz dawno…a tu..nie ma,skonczyly sie,beda w srode po poludniu…wrr..a ja jutro i pojutrze mam prosektorium..i co bede robic…ile ja zdzialam sama pinceta…no bede musiala sobie jakos dac rade..i tak pewnie tyle nas bedzie do jednego psa,ze wszyscy naraz kroic nie beda..wiec mysle,ze sie pozyczy:)za tydzien juz bede miala,I hope…nawet sie ciesze cos dzisiaj ,ze juz blisko ten moj come back na studia:)

a tak w ogole to na Makaku w jakims pogo-starciu:)stracilam zielony rowerek z ucha:(((szkoda..fajny byl..i to ten niewybrakowany,z przednim kolem ..no coz…:(i uszko mnie bolalo troszke:(Anoi oczywiscie jeszcze przezylam powazne zderzenie glowami:))ale co tam:))to tyle obrazen:)i tak jestem lepsza od Tesknoty,ktory to,jakby nie mial co robic na Makaku,to reke sobie agrafka przekluwal…a jeszcze chce sobie zrobic teraz trzy pod rzad…caly Misiu:))nie wystarcza mu przekluta broda:)AAA..jutro zajecia!!!

SOBOTA

-wystawa psow(z braciszkiem),wieczorem Makak(szkoda,ze bez Kochanie:(((,ale i tak bylo super,braciszek,jego znajomi(w pewnych przypadkach =moi znajomi),i jeszcze spotkalam kumpla z liceum i z wetu:)

NIEDZIELA

-wystawa psow(z Kochanie:)))

DZISIAJ

-ostatnie chwile lenistwa…a teraz podpisuje petycje,wiec w sumie nie lenistwo tylko duuuzooo roboty…:))

JUTRO

-zajecia…nowe zycie!!!teraz moze juz byc tylko dobrze…oby…Czekam na motywacje od Panstwa!!!!Pisac!!!

calkiem ok czuje sie w tych wloskach:)fajniutko:)i wreszcie nie beda mi lecialy na oczy i cala twarz w roznych niesprzyjajacych okolicznosciach:)))))hyhy,wiecie czym ja sie zajmuje?rozmawiam sobie z weganskim kolega o wplywie diety na smak… mezczyzny:)))A jakbyscie nie wiedzieli to czerwone mieso jest zrodlem goryczy,nie ma jak wege:)nie mowiac juz o tych wege co sie lubuja w ananasach:)zmykam,bo juz naprawde nie mam o czym pisac..ech..jakie ja bzdury plote….chociaz to „najszczersza prawda”hyhy:))))Jakos zbyt rzadko sie wspomina o tym plusiku:)

nowa te3

Brak komentarzy

nowa fryzurke mam:)ale nie umiem wytlumaczyc jaka:)a zdjecia nie mam:)ale troszke siem zmienilam:)

uczelnia…

Brak komentarzy

znowu dzisiaj bylam ,juz wszystko do konca pozalatwiane i za pare dni rozpoczynam znowu ten drugi rok…mam nadzieje,ze juz dobrze bedzie..z reszta musi byc dobrze,nawet pani z dziekanatu dzisiaj mowila,ze musi juz byc dobrze i koniec:)a jeszcze jednego doktorka spotkalam dzisiaj…szkoda,ze tu nie ma buziek jak w gg,bo bym wstawila taka z rumiencem na twarzyczce:)))hyhy:))wiecej nie pisze..bo juz kiedys sobie obiecywalam,ze na blogu tego nie bedzie:)A Kochanie nie wie czy do mnie przyjedzie,bo chory biedaczek jest:(((A taki by byl fajny weekendzik..moze jeszcze wyzdrowieje….stesknilam sie potwornie….

jowejek:)

5 komentarzy

naszlo mnie dzisiaj ,zeby poszukac roznych kolczykow moich,jakos tak mi sie kcialo cos pozmieniac:)i teraz mam w uszach zielony rowerek i 2 zolte jabluszka:)i tak jakos mi wesolo:))a mowilam juz,ze chyba scinam wloski na krotko?Tzn.jeszcze do konca nie wiem,zobacze..ale na pewno cos z nimi zrobie,jak nie na krotko to chociaz troszeczke zetne…we will see:)

tak sobie teraz mysle…rozmawialam dzisiaj z kolezanka..o pierwszych razach…14 lat nawet nie ma..a juz co nieco za soba…tak sobie mysle..czasy sie zmieniaja czy co?ja bylam 2 lata od niej starsza..a czulam,ze to bardzo,ale to bardzo wczesnie…i myslalam tak samo jak ona teraz”ale fajnie,zrobilam to”….zmienilam sie bardzo..jeszcze nie tak dawno myslalm tak za kazdym razem…i jeszcze calkiem niedawno bylo mi wszystko jedno gdzie i z kim,byle sie dobrze bawic..przerazajace…wiem…co mnie zmienilo?dojrzalam zapewne..troche tez zrobily 3 krzyzyki:)w kazdym razie teraz,gdy patrze wstecz,widzesame bezsensowne rzeczy..po co mi to bylo?chyba dla pewnosci siebie,ucieczki przed samotnoscia,utratywizerunku grzecznej dziewczynki..a teraz wracam do grzecznej dziewczynki:)bo wiem juz,ze wszystko co bylo nie ma zadnego znaczenia..pewnie,zawsze sie pamieta,ale..ani nie ma czego zalowac ani powodow do dumy..czuje,ze przeszlosc nie ma znaczenia…teraz jest On..jak dobrze,ze bylo mi dane(a dlugo na to czekalam)przezyc ten pierwszy WAZNY=pierwszy z WAZNYM….

lecznica..mmm..uwielbiam tam przebywac…psinka moja dzisiaj miala zabki czyszczone ultradzwiekami…teraz ma slicne i zdrowiutkie:))jak zwykle najlepszym sposobem na szybkie obudzenie go po zabiegu bylo „kici kici”:)))moje kochane stare psisko..to juz chyba ostatnie czyszczenie zabkow ,bo juz staruszek sie z niego robi powolutku…i serduszko juz nie to co kiedys…wystarczy mu tych przezyc…usypiania,wybudzania…ale dzisiaj grzeczniutki byl i wszystko ladnie poszlo..i jak zwykle wszyscy w lecznicy mowia,ze nie wyglada na swoja „jedenastke”:)a teraz sie rozlozyl na fotelu ,patrzy na mnie i sie cieszy nie wiem z czego:)

nie widzialam ani jednego…tak jakos wyszlo…ale co tam…za to bylismy z R. na swietnym koncercie Janerki:)a najwazniejsze to,ze ten weekendzik spedzilam wlasnie z moim Kochanie..i niewazne gdzie,niewazne jak,niewazna pogoda i mrozna noc w namiocie..wazne,ze On tam byl…i nie tylko w moich myslach..ale i przy mnie,na mnie,we mnie,pode mna..:)moje Slonko..ech..swiata poza Nim nie widze…a tu za kilka dni musze sie brac do nauki…ale co tam..zrobi sie!!!


  • RSS