tailending3 blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 7.2003


http://www.iamsodead.com/

przerazajace..jak mozna porzucic takiego psiaka..przeciez to ogromne najukochansze serducho otulone futrem!(kto poznal Bimonka ten wie:))),znalazlam 15 stron zajmujacych sie adopcja takich psiaczkow jak moj..rozumiem,gdyby to byly goldeny,labradory czy jakies inne popularne psiaki,ale nawet szetlandow niechcianych jest tak duzo,ze sa specjalne organizacje adopcji takich biedakow po przejsciach….aaa,co za swiat:((( jejku..jakie slodkie!!!!!!np.tutaj i tu i tu i tu i tu!


http://www.nofishing.net/

zapraszam bardzo:)tutaj:)

swieczka..

1 komentarz

candle_blu_md_wht.gifdla ogromnego rumaka o imieniu Nelson..oby mu sie jak najlepiej wiodlo w nastepnym wcieleniu..

brak tolerancji dla miesozercow?ja akurat wydaje mi sie jestem tolerancyjna..do pewnego stopnia..nikogo nie wyzywam,ze zjada zwierzeta..co nie znaczy,ze nie probuje uswiadamiac ludziom z jakim cierpieniem zwierzat wiaze sie ich dieta..raczej mnie to martwi niz zeby wywolywalo u mnie agresje..staram sie byc tolerancyjna,chociaz teraz juz np.wiem,ze nie moglabym byc blisko z kims kto tak rozni sie ode mnie jesli chodzi o tak podstawowe poglady jak szacunek dla zycia!ale mieszkam pod dachem z miesozerna rodzinka..no w sumie raczej semiwegetarianska,ale niewiele to zmienia..i nie ktytykuje ich na kazdym kroku..cale szczescie moje Kochanie jest vege..co do zwierzat hodowlanych-to juz pisalam,owszem nie zaburza to tak natury,chociaz i tu mozna by sie klocic,bo jak kazdy perzemysl ogromnie zanieczyszcza wszystko dookola..ale uwazasz,ze zwierzeta hodowlane nie cierpia?cierpia jak zadne inne..i te kurczaczki i rybki,ktore ze smakiem wcinaja miesozerni..to okupione jest tak wielkim cierpieniem,ze nie chcę nawet o tym myslec.Jajko?jajko nie cierpi:)ale kury..wiesz w jakich trzymane sa warunkach?a kwestia mleka-o tym mozna mowic godzinami,krowy nie produkowalyby tyle mleka,gdyby nie byly zacielane,a wiadomo co sie potem dzieje z cielakiem..poza tym te obie galezie przemyslu-mleczny i miesny sa ze soba scisle powiazane..i pijac mleko czy jedzac sery itp.wspierasz produkcje woowiny..tego nie da sie ukryc..wyjatkiem sa tu krowy krisznowskie,ale to juz inna historyjka.mozna walczyc o dobre warunki?mozna..zawsze to cos zmieni..ale tylko o kawaleczek..lepiej walczyc o wieksze zmiany,chociaz czasem stopniowe dzialania przynosza niezle efekty,to fakt.ale mie osobiscie stac na cos wiecej niz tylko walczenie o lepsze warunki,wole w ogole nie wspierac hodowli..Na ziemi jest wiele cierpienia.to wlasnie trzeba z tym walczyc !!ludzie?ja stawim zwierzeta na rowni z ludzmi,absolutnie nie uwazam,ze maja pierwszenstwo przed zwierzetami,jesli chodzi o prawa…ale oczywiscie prawa ludzi sa dla mnie bardzo wazne..ale akurat ja nie tym sie zajmuje.nie moge byc od wszystkiego:)ja zyje dla zwierzat i walcze wlasnie o ich prawa..,co nie znaczy,ze nie moge czasem wspomoc dzieci..to chyba na tyle. jak zwykle odsylam do podrecznika praw zwierzat na
http://www.veganplanet.prv.pl
,tam naprawde wiele odpowiedzi mozna znalezc,nie mam za bardzo czasu zeby kazdemu z osobna tlumaczyc kazde zagadnienie:)zajeta jestem osobka:)pozdr.!

dodalam nowego linka,tresc stronki raz mi sie podoba raz nie..duza czesc ogloszen mnie nie przekonuje..ale na pewno lepsze to wyjscie niz kupic zwierze w sklepie..z reszta sa i tam ogloszenia jak najbardziej w porzadku.Aha-nadal poszukuję rybek do adopcji!

skrajnosci?weganizm to zadna skrajnosc..skrajnoscia to moze byc breatharianizm:)chociaz absolutnie go popieram,bo idzie najdalej w obronie wszelkiego istnienia..a jakie znowu lancuchy?pewnie chodzi Ci o pokarmowy?czlowiek juz dawno do niego nie nalezy,sam sprawil,ze nie jest juz czescia natury,zyje w stworzonym przez siebie swiecie,w ktorym nie ma zadnych takich zaleznosci..co innego gdyby zyl w lesie i byl zwyczajnie jego czescia..wtedy moglby polowac jak i inne zwierzeta..chociaz pewnie by tego nie robil bo nie ma raczej do tego warunkow fizycznych;)A w czym Twoim zdaniem sa gorsze hodowlane zwierzeta od dzikich?Owszem,polujac na dzikie czlowiek zaburza rownowage na tych obszarach gdize jeszcze troche tej natury pozostalo..ale z drugiej strony zadne zwierzeta tak nie cierpia jak te w przemyslowych hodowlach,wiec nie usprawiedliwiaj hodowli..Jezus?a ja nie wiem czy taki byl w ogole,a jak byl to nie wiem czy nalezy isc slepo za nim..a jak uwazasz,ze byl idealem to i tak zdania sa podzielone co do tego co jadl..zawsze mi sie przeslanie jakiejkolwiek religii kojarzy z dobrem..a jakie moze byc dobro w zabijaniu???a moze ktos po drodze cos sfalszowal;),tak jak w buddyzmie,”dla wygody”?w kazdym razie zapraszam np.tutaj:
http://www.jesusveg.com


http://www.vege.pl/str.php?dz=82&s=1


http://www.factoryfarming.com/gallery.htm


  • RSS