Jedz sałatę, będziesz trendy

Wegetarianizm to nuda. Teraz powinieneś wyrzucić

z diety także nabiał. Przejdź na weganizm, a

znów będziesz na fali

Diana Rymuza

Nie jemy niczego, co pochodzi od zwierząt i

czujemy się świetnie. A czyste sumienia mamy

gratis – twierdzą wyznawcy weganizmu.( i znowu wyznawcy;)A my
właśnie obchodzimy ogólnopolski tydzień

wegetarianizmu.

Jeszcze nie tak dawno wegetarianie stanowili

żywieniowy folklor. Miłośnicy klasycznej diety

patrzyli na nik jak na Marsjan. Dziś niejedzenie

mięsa na nikim nie zrobi już wrażenia. A

wykluczenie ze swojego menu mleka, serów, jajek

i miodu to dopiero coś. Coraz większą karierę

robi radykalna odmiana wegetarianizmu –

weganizm. I choć dieta to rygorystyczna, ma

liczne rzesze zwolenników.
Ostatnia dekada należała do wegetarian. W ich

licznym gronie są Julia Roberts, Dustin Hoffman,

Brat Pitt oraz typowana jako główna kandydatka

do zdobycia przyznawanego przez organizację

broniącą praw zwierząt PETA tytułu

Najseksowniejszej Wegetarianki, Natalie Portman.

Na liście sławnych roślinożerców widnieją

jeszcze setki innych znanych nazwisk: 150

aktorów, 166 muzyków, 38 znane osobowości

telewizyjne, 12 modelek i 59 sportowców.
Można śmiało zaryzykować tezę, że każda

szanująca się gwiazda jest dziś wege. Są nawet

listy wegetariańskich oszustów, którzy choć

deklarowali się jako zaciekli wrogowie mięsa,

dali się tak jak Demi Moore, przyłapać na

jedzeniu kurczaka (i to wcale nie sojowego).

Popularność wegetarianizmu wśród celebrities

wpłynęła na wzrost zainteresowania tym sposobem

żywienia na całym świecie. Szacuje się, że w

Wielkiej Brytanii jest co najmniej 600 tysięcy

wegetarian, choć może być ich nawet milion.
Wszystko byłoby pięknie, tyle że z czasem

wegetarianizm spowszedniał. Przyszedł czas na

nową modę: weganizm, który eliminuje nie tylko

mięso, lecz także wszelki produkty pochodzenia

zwierzęcego. Z dziwactwa przeistoczył się w

trend i równie szybko znalazł propagatarów wśród

gwiaz Hollywood – czasem tak dalekich od

stereotypu ascety, jak znany z „Urodzonych

morderców” Woody Harrelson, który często serwuje

sobie także tygodniowe głodówki, a ubytki

kalorii uzupełnia, opychając się wegańskimi

ciasteczkami.
Wegnem jest także lekkoatleta Carl Lewis,

zdobywca dziewięciu złotych medali olimpijskich.

Kanadyjski wokalista Bryan Adams nie pije mleka

i nie je serów, podobnie jak jego koledzy po

fachu – kd lang i Moby. Ten ostatni, nazywany

wręcz wegańskim faszystą, od kilku lat jest

właścicielem kultowej wśród nowojorskich

roślinożerców kafejki Teany. Wegański

czekoladowy sernik zamówiła tam na pierwsze

urodziny swojej córkeczki Apple aktorka Gwyneth

Paltrow, która stosuje makrobiotyczną dietę

warzywną, opartą głównie na fasoli i soi. Tak

samo karmi męża, wokalistę grupy Coldplay,

Chrisa Martina i dwójkę pociech. – Wolałabym

raczej umrzeć, niż pozwolić dziecku jeść zupki w

proszku – twierdzi. Jednak najbardziej

spektakularne wegańskie przyjęcie urządziła inna

gwiazda ekranu Alica Silverstone. Na jej

organicznym przyjęciu z Christopherem Jareckim

serwowano wyłącznie dania roślinnego

pochodzenia. Alicia, która przejście na weganizm

uważa za „najlepszą rzecz, jaką w życiu

zrobiła”, planuje przeprowadzkę na farmę. „Będę

tam uprawiała… własne jedzenie” – opowiada z

zachwytem.
choć weganizm wydaje się nowością, tak naprawdę

ma długą tradycję. Ruch ten zainicjował w 1944

roku angielski nauczyciel stolarstwa Donald

Watson – z miłości do zwierząt. Legenda głosi,

że postanowił nie jeść więcej produktów

pochodzenia zwierzęcego kiedy zobaczył jak jego

wujek George zarzyna świnię. To właśnie Donald

Watson wymyślił termin „weganizm”, a za hasło

przewodnie ruchu przyjął zdanie:”Zwierzęta to

czujące bratnie stworzenia”.
Z podobnych, etycznych powodów przystaje do

wegańskiego grona część sławnych. Dla reszty

dobro zwierząt i ochrona środowiska nie są już

tak istotne, jak świetne zdrowie, które ta dieta

pozwala zachować. Weganie żyją dłużej, rzadziej

zapadają na choroby układu krążenia, cukrzycę,

próchnicę, raka jelita grubego i inne choroby

nowotworowe. Ale nade wszystko są szczuplejsi.

Naukowcy z Oksfordu odkryli, że przyrost masy

ciała u wegan jest mniejszy niż u osób jedzących

mięso, i nawet niż u wegetarian. Przypadki

nadwagi, a zwłaszcza otyłości są wśród nich

niezmiernie rzadkie. A w świecie gwiazd nie ma

przecież nic ważniejszego niż dobry wygląd.
—————————-
Weganizm nie jest dla każdego. Zanim przejdzie

się na tę dietę, trzeba znać podstawy fizjologii

i przeczytać parę książek

- Diana Rymuza: Czy weganizm jest zdrowy?

- Artur Kaliński, dietetyk SetPoint Doradztwo

Żywieniowe: TAk, pod warunkiem, że jest

stosowany świadomie. I tylko w przypadku osób

dorośłych. Dla dzieci się nie nadaje. (bo dzieci to niby innych skladnikow potrzebuja?;)
Bardzo

trudno jest dostarczyć organizmowi wraz z

produktami roślinnymi białko równie wartościowe

jak z produktów zwierzęcych.

- Warto zdecydować się na taką dietę?

- Dotąd nikt nie potrafił mnie przekonań ani do

weganizmu, ani wegetarianizmu. Nie uważam tego

za szczególnie korzystne. Według mnie mogą

spowodować więcej złego niż dobrego. Człowiek

jest tylko człowiekiem i z reguły nie potrafi

mądrze zadbać o swój organizm, by dostaczyć mu

wystarczających ilości wszystkich niezbędnych do

funkcjonowania składników pokarmowych.
Jestem zwolennikiem diety urozmaiconej, może

dlatego, że mam dzieci. Ale nie jestem też

weganizmu zdecydowanym przeciwnikiem. Dla tych,

którzy lubią eksperymentować może to być ciekawe

przeżycie. Oczywiście przy założeniu, że podejdą

do niego świadomie. Spróbować, może osoba

dorosła, która poznała przynajmniej podstawy

filozofii Wschodu, bo to bardzo ważny element

takiego odżywiania .(aaaaaaaaa!!!!!)
Niezbędna jest także znajomość

podstaw fizjologii, lektura przynajmniej kilku

wartościowych książek i artykułów na ten temat.

Nie każdemu życie na diecie roślinnej będzie

odpowiadało, ale zdobędzie cenne doświadczenia.

- Czy w Polsce, jak na Zachodzie, możemy

obserwować modę na weganizm, której źródłem

jest chęć naśladowania gwiazd?

- Takei mody są, były i będą. W tym przypdku

wzorowanie się na sławnych ludziach to znacznie

za mało. Każdy organizm jest inny, każdy ma inne

wymagania. Sposób, w jaki się odżywiamy, musi

być do nich dostosowany. Nie ma nic głupszego

niż ślepe zapatrzenei na gwiazdy i naśladowanie

ich nawyków żywieniowych tylko dlatego, że są

gwiazdami. Ale naśladowanie to ludzka rzecz.